| MMKS I (klasa III,,h") niepokonany w Turnieju Młodzików OSSM w Nowym Targu |
| Wpisany przez Maciek IIf |
|
Ostatni mecz Turnieju Ośrodków Szkolenia Sportowego w kategorii Młodzik to była wyłączna sprawa dwóch nowotarskich drużyn. Rocznik, 94 który w tym sezonie będzie chciał odzyskać złoto w Mistrzostwach Polski dla Nowego Targu w kategorii Młodzik stanął naprzeciw rocznika 95 (plus pięciu graczy z 96 roku), który w minionym sezonie zdobył „złoto” w kategorii wiekowej żak. Był to mecz o przysłowiową pietruszkę, bowiem przed tym spotkaniem było już wiadome, że MMKS I wygra turniej a MMKS II zajmie III miejsce. Mimo wszystko oba zespoły się solidnie przygotowały do tego meczu rozgrzewając się przed spotkaniem przez prawie półgodziny. Galeria II dzień mecz MMKS I - MMKS II: http://picasaweb.google.com/szmek.23/TurniejMOdzikaDzienII# Galeria I dzień: http://picasaweb.google.com/szmek.23/TurniejMOdzikaDzienI# Pierwsze dziesięć minut spotkania (ten mecz był jedynym gdzie grano 3 x 20 minut) to zdecydowana przewaga młodszego rocznika, który raz po raz zapędzał się z atakami pod bramkę Bizuba. Już w 4 minucie Kmiecik marnuje szansę na bramkę, która by dała prowadzenie MMKS-owi II. W drugiej części starsza grupa się w końcu „obudziła”, bowiem to oni mieli przewagę i stwarzali groźne sytuacje pod bramką Błażeja Kapicy. Lecz ten był w tej części gry nie do ruszenia. M.in. doskonałą okazje zmarnował w 15 min. Tomasik w solowej akcji na bramkę MMKS-u II. Gdy w 18 minucie na ławkę kar powędrował jeden z graczy MMKS-u I Damian Sulka atomowym strzałem spod niebieskiej zaskoczył ostatnia instancję „starszych” i „młodsi” sensacyjnie prowadzili 1:0. Podrażniona ambicja podopiecznych Ryszarda Kaczmarczyka podziała mobilizująco na jego drużynę gdyż na 64 sekundy przed końcem będący w życiowej formie na tym turnieju Szymon Kolasa zdobył wyrównującego gola, gdy drużyna MMKS I grała w 5 na 3. Pomogli mu w tym koledzy z młodszego rocznika, których dwóch na raz poszło na karę. Przed drugą tercję trener MMKS-u I sypał w szatni gromy na głowy swej drużyny. Nauka szkoleniowca zadana w przerwie poszła chyba w las, bowiem jego podopieczni jak grali nieskutecznie w I tercji tak i teraz marnowali akcję za akcją. Ponadto zaczęli raz po raz faulować. MMKS II skwapliwie z tego skorzystał strzelając dwa gole. Wpierw ponownie z niebieskiej Sulka a później ten sam zawodnik mocno uderzył z tego samego miejsc a Wronka tylko dołożył kija i guma trafiła za linię bramkową. Prowadzenia dwoma golami druga grupa nowotarżan nie zdołała utrzymać do końca, bowiem Szymon Kolasa uderzając na raty z bliska pokonał Kapicę zniżając prowadzenie „młodszych” do jednej bramki.
W trzeciej tercji na lodzie znów wiele się działo. Mało tego wszystkie gole - a padły jeszcze 4 – zostały zdobyte podczas gry w przewadze. W 47 minucie w głównej roli wystąpił Oraczko, gdy doprowadził do remisu. Jednak po 3 minutach akcja Wronki i Kmiecika zakończyła się golem tego pierwszego i MMKS II ponownie prowadził. W 54 minucie znów był remis po 4 po golu Oraczki. Ten sam zawodnik w 59 minucie skompletował hat trick wyprowadzając swój zespół, – MMKS I – na prowadzenie, które utrzymało się do końca, mimo że na 30 sek. przed końcem MMKS II wycofał bramkarza.
Komentarz Ryszarda Kaczmarczyka - trenera zwycięskiej drużyny MMKS-u I: Pierwszego dnia zagraliśmy rewelacyjnie. Sam nie poznawałem chłopaków, co oni potrafią robić na lodzie, ale to był efekt tego, że graliśmy zespołowo. Niestety dzisiejszy mecz z młodszym rocznikiem był w naszym wykonaniu katastrofalny. Dla mnie to jest paranoja hokeja. Niemieliśmy zupełnie głowy do grania. MMKS II grał bardzo dobrze. Duża zasługa w tym ich bramkarza Błażeja Kapicy, który wyłapywał wszystko, co szło w światło bramki. My te bramki strzeliliśmy praktycznie do pustej bramki dobijając strzały, które za pierwszym a czasem i za drugim razem nie mogły wpaść. Na pewno był bohaterem meczu. Nasz drugi bramkarz Michałczak, (który w 31 min. zastąpił Bizuba, bo ten miał problemy ze sprzętem – przyp. Sz. P.) praktycznie wszystkie strzały, co dostał w światło bramki przepuścił. Wydaje mi się, że Bizub, który do połowy meczu bronił prezentował się o wiele lepiej i żałuję, bo mogłem go z powrotem puścić.
OSSM MMKS Podhale Nowy Targ I (klasa III,,h") – OSSM MMKS Podhale Nowy Targ II (klasa II,,f") 5:4 (1:1 ; 1:2 ; 3:1) 0:1 – 17:04 – Sulka – Wronka – Kmiecik (+1) Kary: 18 min. – 22 min. MMKS I: Bizub (od 31 min. Michałczak) – Łukaszka, Wojdyła, Pawlik, Tomasik, Pustułka, Gołębiowski, Szal, Stypuła, Oraczko, Kolasa Sz., Fus, Wróbel, Gleń, Zembal, Kobiałka, Mazur, Kolasa D. Trener: Ryszard Kaczmarczyk ; Kierownik: Mirosław Plewa i Marek Olchawski MMKS II: Kapica – Dębowski, Sulka Damian, Michalski, Wronka, Gacek, Plewa, Czubernat, Jaworski, Bryniarski, Kmiecik, Jaśkiewicz, Kudasik, Panczakiewicz, Kacica, Kuraś, Gorzeński ; Trener: Robert Szopiński ; Kierownik: Jacek Sulka i Romuald Dębowski
W porannym meczu Mazowsze Warszawa uległa oświęcimianom 3:13. Drużyna unitów zajęła tym samym II miejsce w Turnieju.
GOSSM Oświęcim - OSSM Warszawa – UHKS Mazowsze 13:3 (3:1 ; 6:0 ; 4:2) 0:1 – 08:32 – Jendrasik – Wolski Kary: 12 min. – 8 min. + 10 min. dla Wachowicz Maksymiliana za niesportowe zachowanie UHKS Mazowsze Warszawa: Rybacka Oliwia –Wachowicz, Frąckiewicz, Kwiatkowski, Wąsiński, Świderski, Wolski, Strzeszewski, Waszkiewicz, Jendrasik, Smorawiński
|